Archiwa tagu: 50 twarzy greya

book-759873_640

Fenomen 50 twarzy Greya

Są takie rzeczy, po których na samym początku nikt nie spodziewa się niczego wielkiego. Nie są predysponowane do osiągnięcia wielkich rzeczy i wyniesienia swoich twórców na szczyty sławy. A jednak – wbrew logice, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew wszystkiemu – one stają się swego rodzaju kulturowym fenomenem. Czymś o czym słyszał każdy i nikt nie był w stanie przejść obojętnie. A jeżeli mówi, że było inaczej – najprawdopodobniej kłamie. Niekiedy tak na ludzi działają odkrycia naukowe, niekiedy polityczne rewelacje w Polsce czy na świecie, a jeszcze kiedy indziej – moda, przekonania czy nawet filmy lub książki. Tak, nawet dzisiaj, w XXI wieku, w czasach wszechobecnego Internetu i nowinek technologicznych, które zalewają ludzi – książki nadal są czytane. Mało tego -książki nadal potrafią budzić ogromne emocje w ludziach, którzy je czytają. Książki nadal są fenomenem i mimo dość pesymistycznych przewidywań ludzi – czytelnictwo wcale, ale to wcale nie umiera. Mało tego – czytelnictwo ma się naprawdę dobrze. A filmy, które powstają na podstawie książek okazują się olbrzymimi hitami kinowymi, które nie tylko generują swoim twórcom ogromne zyski, ale również zachęcają całe rzesze ludzi do tego, by sięgnąć właśnie po książkowy oryginał. Jedną z takich książek, które wzbudziły olbrzymie emocje, emocje, które w dodatku nadal nie cichną z całą pewnością jest 50 twarzy Greya.

Na czym polega fenomen?

Żeby zrozumieć fenomen tej książki, poznać też trzeba jej genezę. 50 twarzy Greya to książka, która wcześniej zaistniała nie jako samodzielny twór, ale jako fanowska twórczość do innej książki, która również stała się olbrzymim hitem na skalę międzynarodową. Mowa oczywiście o sadze Zmierzch. Dopiero później narodziły się pomysły na to, by fanowską twórczość, po pewnych drobnych przeróbkach wydać jako samodzielny twór, który egzystuje w odłączeniu od materiału źródłowego.
Czy to jednak tłumaczy fenomen 50 twarzy Greya? I tak, i nie. Tak, bo przecież książka została wydana w momencie, w którym miała już ogromne grono fanów, którzy nie mogli się jej doczekać, a cała zmierzchowa otoczka pozwalała złapać kolejnych fanów, korzystając ze sławy sagi o wampirach. A nie, bo jeżeli to byłaby naprawdę słaba i wtórna książka – nie odniosłaby sukcesu. A jednak odniosła spektakularny sukces, wobec którego nikt nie może pozostać obojętny. Książka przełamywała pewne tabu, wprowadziła seks, prawdziwy, ostry seks w świat nudnych i mdłych romansów. Książka pisana była przez kobietę i to widać – w końcu kto bardziej zrozumie kobiety niż jedna z nich? Ta książka była czymś nowym, czymś świeżym i niepowtarzalnym. Dlatego tak zachwyciła ludzi.