Archiwum autora: Michal Angielski

book-759873_640

Fenomen 50 twarzy Greya

Są takie rzeczy, po których na samym początku nikt nie spodziewa się niczego wielkiego. Nie są predysponowane do osiągnięcia wielkich rzeczy i wyniesienia swoich twórców na szczyty sławy. A jednak – wbrew logice, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew wszystkiemu – one stają się swego rodzaju kulturowym fenomenem. Czymś o czym słyszał każdy i nikt nie był w stanie przejść obojętnie. A jeżeli mówi, że było inaczej – najprawdopodobniej kłamie. Niekiedy tak na ludzi działają odkrycia naukowe, niekiedy polityczne rewelacje w Polsce czy na świecie, a jeszcze kiedy indziej – moda, przekonania czy nawet filmy lub książki. Tak, nawet dzisiaj, w XXI wieku, w czasach wszechobecnego Internetu i nowinek technologicznych, które zalewają ludzi – książki nadal są czytane. Mało tego -książki nadal potrafią budzić ogromne emocje w ludziach, którzy je czytają. Książki nadal są fenomenem i mimo dość pesymistycznych przewidywań ludzi – czytelnictwo wcale, ale to wcale nie umiera. Mało tego – czytelnictwo ma się naprawdę dobrze. A filmy, które powstają na podstawie książek okazują się olbrzymimi hitami kinowymi, które nie tylko generują swoim twórcom ogromne zyski, ale również zachęcają całe rzesze ludzi do tego, by sięgnąć właśnie po książkowy oryginał. Jedną z takich książek, które wzbudziły olbrzymie emocje, emocje, które w dodatku nadal nie cichną z całą pewnością jest 50 twarzy Greya.

Na czym polega fenomen?

Żeby zrozumieć fenomen tej książki, poznać też trzeba jej genezę. 50 twarzy Greya to książka, która wcześniej zaistniała nie jako samodzielny twór, ale jako fanowska twórczość do innej książki, która również stała się olbrzymim hitem na skalę międzynarodową. Mowa oczywiście o sadze Zmierzch. Dopiero później narodziły się pomysły na to, by fanowską twórczość, po pewnych drobnych przeróbkach wydać jako samodzielny twór, który egzystuje w odłączeniu od materiału źródłowego.
Czy to jednak tłumaczy fenomen 50 twarzy Greya? I tak, i nie. Tak, bo przecież książka została wydana w momencie, w którym miała już ogromne grono fanów, którzy nie mogli się jej doczekać, a cała zmierzchowa otoczka pozwalała złapać kolejnych fanów, korzystając ze sławy sagi o wampirach. A nie, bo jeżeli to byłaby naprawdę słaba i wtórna książka – nie odniosłaby sukcesu. A jednak odniosła spektakularny sukces, wobec którego nikt nie może pozostać obojętny. Książka przełamywała pewne tabu, wprowadziła seks, prawdziwy, ostry seks w świat nudnych i mdłych romansów. Książka pisana była przez kobietę i to widać – w końcu kto bardziej zrozumie kobiety niż jedna z nich? Ta książka była czymś nowym, czymś świeżym i niepowtarzalnym. Dlatego tak zachwyciła ludzi.

apple-256263_640

Fenomen kryminałów Harlana Cobena

Harlan Coben to pisarz znany przede wszystkim miłośnikom kryminałów. Dodatkową popularność przyniosła mu także ekranizacja jednej powieści oraz serial telewizyjny, do którego autor stworzył scenariusz. Jest także laureatem kilku prestiżowych nagród. Jego twórczość jest doskonałą lekturą także dla ludzi, którzy sporadycznie sięgają po pozycję książkową. Wynika to z faktu, iż kryminały te łatwo się czyta i naprawdę nie można doczekać się wyjaśnienia zagadki.

Mistrz zawiłej fabuły

Niewątpliwie sukces jego książek kryje się za zawiłą fabułą, która wciąga czytelnika w zagadkową historię, nie pozwalając jednocześnie zbyt wcześnie jej rozwiązać. Zazwyczaj akcja rozgrywająca się w teraźniejszości dzieje się na skutek wydarzeń, które miały miejsce w przeszłości. Coben tworzy kilka niezwykle interesujących wątków, które wciągają czytelnika już od pierwszych stron książki. Nierozwiązane sprawy nagle ponownie pojawiają się w życiu głównych bohaterów i przybierają nowy bieg. Autor trzyma swoich fanów w napięciu aż do ostatnich stron książki. Jedne z najbardziej fascynujących kryminałów Cobena to „Mistyfikacja”, „W głębi lasu”, „Klinika śmierci”, „Bez pożegnania”, „Jedyna szansa” oraz przeniesiona na ekran historia „Nie mów nikomu”. Fenomenalna wielowątkowość tych opowieści nie pozwala czytelnikowi odłożyć książki na bok. Niejednokrotnie tematy poruszane przez Cobena są trudne i odzwierciedlają sytuacje oraz wydarzenia, które dzieją się obecnie na świecie. Przykładem takiej pozycji może być chociażby „Zaginiona”, gdzie czytelnik przenosi się w świat struktur terroryzmu.

Charyzmatyczny Myron Bolitar

Myron Bolitar to bohater, o którym Coben napisał serię, jak dotąd aż kilkunastu książek i wciąż powstają kolejne. Tą nonszalancką i ekstrawagancką postać pokochali wielbiciele kryminałów na całym świecie. Myron nieustannie rozwiązuje zawiłe intrygi, w które zazwyczaj zostaje wplątany przez przypadek. Niejednokrotnie dochodzi do sytuacji, w których ryzykuje własnym życiem. Z opałów wyciąga go nieustannie jego najlepszy przyjaciel Win Horne Lockwood. Ta drugoplanowa postać także zyskała liczne grono fanów, zwłaszcza płci żeńskiej. Harlan Coben przedstawia w każdej kolejnej pozycji także prywatne losy Bolitara, które również bywają niezwykle zaskakujące. Agent sportowy oraz były koszykarz pragnie się ustatkować i wieść spokojne życie na przedmieściach New Jersey, tak jak jego rodzice. Jednakże osobiste kłopoty oraz praca ciągle nie pozwalają zrealizować tych marzeń. Seria o Myronie Bolitarze, wraz z kolejnymi tomami z cyklu, zaskakuje czytelników oraz sprawia, iż nie można doczekać się następnych części.

book-436507_640

George R. R. Martin – amerykański Tolkien

„Amerykański Tolkien”, bo tak jest nazywany George R. R. Martin, jest znany przede wszystkim z powieści, które stały się podstawą do szalenie popularnego serialu HBO „Gra o tron. 

Nudne dzieciństwo i „wyimaginowany świat”

Pisarz przyszedł na świat w 1948 roku w miasteczku Bayonne niedaleko Nowego Jorku. Jak później wspominał, jego najmłodsze lata były dość nudne. Poruszał się pomiędzy domem a szkołą i nie miał okazji za bardzo zobaczyć świata. Jednak nie bardzo mógł sobie pozwolić na podróże, zatem chętnie przenosił się w świat fantastyki – bardzo chętnie czytał książki i komiksy oraz oglądać filmy. Od dziecka lubić pisać i zawsze więc czuł, że chciałby się związać z branżą SF zawodowo. Jednak początki były trudne i z pisania nie potrafił wyżyć. Nieco pomagała mu jego druga życiowa pasja – szachy. Martin jest profesjonalnym szachistą i zaczął w pewnym momencie organizować turnieje szachowe. Ciągle jednak nie zarabiał wystarczających pieniędzy, by się spokojnie utrzymać. Zatrudnił się więc jako wykładowca na Uniwersytecie Clarke’a w stanie Iowa. Prowadził zajęcia z zakresu literatury angielskiej i dziennikarstwa. Lubił to zajęcie, ale w 1977 roku zmarł jego przyjaciel, Tom Reamy, również pisarz fantasy. To kazało mu przewartościować swoje życie. Uznał, że musi zawalczyć o spełnienie swoich marzeń i postanowił się skupić na pisaniu. 

Pisarska kariera

Pod koniec lat 70-tych i na początku 80-tych zyskał pewną renomę jako pisarz powieści i krótkich form fantasy. Jednak jego czwarta książka „The Armageddon Rag” okazała się taką rynkową klapą, że Martin zaczął zastanawiać się nad zakończeniem kariery pisarskiej. Skłoniło go to do szukania szczęścia w Hollywood. Pisał całkiem sporo scenariuszy, a 1987 roku został zatrudniony przy serialu telewizyjnym „Piękna i Bestia”. Największą sławę przyniosła mu seria „Pieśń lodu i ognia”. To właśnie na jej bazie stworzono serial „Gra o Tron”. W ramach serii książek, wydano do tej pory pozycje: 

– „Gra o tron”

– „Starcie królów”

– „Nawałnica mieczy”

– „Uczta dla wron”

– „Taniec ze smokami”

Martin prywatnie

W tej chwili George R. R. Martin pracuje nad kolejnymi powieściami. Autor jest znany z kilku rzeczy. Przede wszystkim, nie pisze w zbyt szybkim tempie. Nad książką „Gra o tron” pracował aż pięć lat. Znany jest też z tego, że robi wiele, by utrzymywać jak najlepsze relacje ze swoimi fanami. Pisze regularnie bloga i regularnie pojawia się na spotkaniach fanów literatury fantastycznej i SF. Do tego chętnie udziela wywiadów i pozuje do zdjęć. Często angażuje się w projekty charytatywne i nie unika angażowania się w politykę – w wyborach prezydenckich w USA poparł Hillary Clinton. W wolnym czasie uwielbia oglądać mecze futbolu amerykańskiego.